Obrzędy


Z mitami związane są początki teatru greckiego. O ile pieśni bohaterskie, takie jak Iliada i Odyseja, odbijały kult herosów, żywy w arystokratycznych środowiskach Grecji Homerowej, o tyle teatr jest dziełem wspólnoty czasów demokracji ateńskiej
W epoce Homera nie można wskazać jednego ośrodka kultury greckiej. Był to okres rozproszenia,
w którym największą rolę odgrywały znajdujące się poza Grecją właściwą kolonie, rozsiane na licznych wyspach Morza Egejskiego oraz na wybrzeżach Azji Mniejszej. Śladem tego rozproszenia jest choćby toczący się już w starożytności spór o miejsce narodzin Homera. Chwaliło się tym aż siedem miast.
Ponieważ narastało zagrożenie ze strony Persji, Grecy jednoczyli się. Militarne sukcesy Aten w wojnach perskich (bitwy pod Maratonem 490 p.n.e. i Salaminą 480 p.n.e.) uczyniły z tego miasta duchową stolicę wszystkich Greków. Demokracja ateńska opiekała się na rządach ludowych. Pełne prawa polityczne mieli wszyscy wolno urodzeni pełnoletni obywatele płci męskiej. Z nich składało się zgromadzenie ludowe, które podejmowało uchwały, realizowane potem przez wybieranych drogą losowania urzędników.
Państwo dbało nie tylko o gospodarczą i polityczną pomyślność obywateli, ale także troszczyło się o ich rozwój kulturalny. Za czasów Peryklesa, w złotym wieku kultury ateńskiej (V w. p.n.e.), uboższym obywatelom wypłacano specjalny zasiłek za udział w spektaklach teatralnych, wynagradzając im w ten sposób czas, który mogliby przeznaczyć na pracę.

Teatr grecki rozpoczął się od obrzędów ku czci Dionizosa, boga winnej latorośli. Towarzyszyły im chóralne śpiewy i tańce attyckich (tzn. pochodzących z Attyki, kraju w środkowej Grecji) winiarzy, przebranych w stroje mitologicznych satyrów. Dionizos był uosobieniem sprzeczności między upojną radością a śmiertelnym szaleństwem, szczęściem i grozą życia, dlatego też pieśni, które śpiewano w jego święto, były dwojakie: biesiadne i uroczyste. Z tych pierwszych powstała komedia, z drugich – tragedia.
Zalążkiem dramatycznego dialogu stało się wprowadzenie aktora – przewodnika chóru, nawiązującego rozmowę ze śpiewającymi. Tradycja przypisuje ten pomysł poecie Tespisowi, który podczas obchodów święta Dionizosa (tzw. Wielkich Dionizji) w roku 534 p.n.e. stanął przed niesfornym tłumem świętujących i wprowadził pewien porządek do kultowych pieśni. Potem dodano jeszcze drugiego i trzeciego aktora. Poza tę granicę teatr grecki nie wyszedł, co było dużym utrudnieniem w budowaniu fabuły dramatycznej, choć z drugiej strony sprzyjało twórczej dyscyplinie i poszukiwaniu jasnych rozwiązań kompozycyjnych.
Wielkie stulecie ateńskiego teatru przypada na V w. p.n.e. Działali wów¬czas poeci, którzy nadali ostateczny kształt zarówno antycznej tragedii, jak i komedii. Tragedia to utwór prze¬znaczony na scenę, który przedsta¬wia nieprzezwyciężalny konflikt mię¬dzy dążeniami jakiejś wybitnej osoby a siłami wyższymi (losem, prawem, moralnością), prowadzący do nieuchronnej klęski bohatera. Komedia zaś to sceniczny utwór o pogodnej tematyce, który kończy się zwykle szczęśliwie.
Ajschylos (525-456 p.n.e.), autor dziewięćdziesięciu tragedii, z których zachowało się tylko siedem. Najsłynniejsze to: Persowie (jedyna znana nam tragedia grecka podejmująca temat aktualny – wojnę perską; wszystkie inne opierały się na wątkach mitycznych), Prometeusz w okowach, Agamemnon, Ofiarnice i Eumenidy. Trzy ostatnie tworzyły trylogię (czyli cykl składający się z trzech bliskich tematycznie utworów) pod tytułem Oresteja. Podczas święta Wielkich Dionizji odbywał się bowiem co roku w Atenach konkurs dramatyczny, w którym każdy ze współzawodników prezentował trzy tragedie oraz tzw. dramat satyrowy, czyli pogodny utwór o fabule mitologicznej, rozładowujący jakby napięcie wywołane grozą scen tragicznych.
Uderzające monumentalną prostotą tragedie Ajschylosa prezentują świat, w którym ścierają się wciąż racje ludzi i bogów. Bohaterowie jego sztuk giną, ale ocalają swoją ludzką godność. Ajschylosa nie interesowała psychologiczna charakterystyka postaci, skupiał się raczej na istocie konfliktu, który prowadzi do tragicznego rozwiązania. Cechą szczególną jego twórczości jest przywiązanie do wartości demokratycznych i niechęć wobec wszelkich form despotyzmu i tyranii, co widać szczególnie
w Prometeuszu w okowach, tragedii przedstawiającej duchowe zmagania dobroczyńcy ludzkości, dobrego Prometeusza (który wykradł z nieba i dał człowiekowi niezbędny do życia ogień), z okrutnym, despotycznym bogiem Zeusem. Przykuty do skał Kaukazu Prometeusz (stąd tytuł sztuki), choć skazany na klęskę w nierównym pojedynku z władcą bogów, musiał być dla ateńskiej publiczności moralnym zwycięzcą, bronił bowiem wartości bliskich każdemu człowiekowi.
Wyobraźmy sobie, że jesteśmy w starożytnych Atenach. O świcie na stokach pagórka pod Akropolem, świętą górą miasta, gromadzi się tłum. Poniżej, na kolistym placu zwanym orchestra, zamkniętym z jednej strony budynkiem (Grecy nazywali go skene, czyli sceną), pojawiają się aktorzy, którym towarzyszy chór. Ubrani w długie, powiewne szaty, sprawiają wrażenie nadludzi. Przede wszystkim są ogromni. To wrażenie wywołują specjalne buty na grubej podeszwie, koturny, oraz wysoko upięte włosy. Aktorzy nie mają twarzy – zastępują je maski – tragiczne bądź komiczne, maski mężczyzn i kobiet (w teatrze greckim wszystkie role grali mężczyźni). Maska jest też rodzajem mikrofonu – głos wydobywający się spod niej jest wzmocniony, dobiega nawet do siedzących najdalej widzów. Zaczyna się cudowny obrzęd teatru.

Previous Edukacja europejska
Next Dążenie romantyków