Epoka zmian


Pontyfikat papieża Jana XXIII stanowi okres przełomowy we współczesnej historii Kościoła, początek nowej orientacji i istotny punkt odniesienia w badaniach podejmowanych przez historyków idei. Przełom ten zaznacza się nie tylko w dokonanych reformach, które były jeszcze nieliczne, ale także w deklaracjach i w samym wytyczeniu nowego kierunku, który przyniósł owoce już za następców papieża Roncalliego. Krótki ten pontyfikat jest dość szczegółowo opracowany w polskiej i obcej literaturze naukowej i popularyzatorskiej, co wynika ze znacznego zainteresowania w naszych czasach osobowością Jana XXIII i charakterem reform przez niego zainicjowanych. Mniej znane są natomiast jego poglądy i działania przed objęciem Tronu Piotrowego w roku 1958. Z tego powodu poświęcimy nieco miejsca temu okresowi działalności przyszłego papieża, gdyż wydarzenia te posiadają istotne znaczenie dla analizy jego późniejszych decyzji, podejmowanych już ze Stolicy Apostolskiej.
Późniejszy papież urodził się w r. 1881 w Sotto il Monte we włoskiej prowincji Bergamo, w rolniczej rodzinie (13 dzieci) jako Angelo Giuseppe Roncalli. W r. 1904 uzyskał doktorat z teologii i przyjął święcenia kapłańskie. Jako dyplomata w służbie Stolicy Apostolskiej pełnił obowiązki wizytatora apostolskiego w Bułgarii, Turcji i Grecji, a następnie był nuncjuszem we Francji (w latach 1944-1953). W r. 1953 został kardynałem i patriarchą Wenecji. W działalności swej kładł nacisk na praktyczne aspekty wielu spraw, był optymistą i uważał, że należy dać pierwszeństwo miłości przed prawdą. W rozmowie z francuskim politykiem lewicowym, przewodniczącym Zgromadzenia Narodowego, Edwardem Herriotem (1872-1957) bp Roncalli zacytował słowa radykalnego socjalisty, laureata Nagrody Nobla, byłego premiera republiki, Leona Bourgeois (1851-1925) i stwierdził, że dzielą ich tylko poglądy, że to tak niewiele. Jego poprzednik, Pius XII byłby raczej zdania, że to właściwie wszystko, co może różnić ludzi. Chociaż wiele decyzji i zachowań papieża Jana ma charakter tradycyjny, to jednak jego pontyfikat jest początkiem głębokich reform. Najważniejsze wiążą się z II Soborem Watykańskim, który stanowi zasadniczy przełom w najnowszej historii Kościoła. Zamysł zwołania soboru Jan XXIII ogłosił w r. 1959, po przeprowadzeniu w tej sprawie rozmowy z grupą kardynałów. Program reform soborowych został przez papieża podany w jego encyklice inauguracyjnej Ad Petri Cathedram (1959). Miały prowadzić do pogłębienia życia chrześcijańskiego, dostosowania instytucji kościelnych do zmieniających się warunków naszych czasów, a także służyć wspieraniu ekumenizmu i umocnieniu działalności misyjnej.
Po wyborze na następcę św. Piotra, Jan XXIII mianował 23 nowych kardynałów, a pierwszy na liście był abp Mediolanu, Giovanni Battista Montini, zwolennik reform i przyszły papież Paweł VI. Działalność nowego papieża skoncentrowała się na wspieraniu dialogu, także z lewicą polityczną i na odejściu od ogłaszania potępień. Wyrazem uznania dla takiej polityki nawet ze strony władz komunistycznych w Polsce było m. in. wybudowanie pomnika Jana XXIII we Wrocławiu (papież wypowiadał się pozytywnie o tzw. Ziemiach Odzyskanych). W wystąpieniach polityków sowieckich charakterystyczne stało się przeciwstawianie postaci Piusa XII i Jana XXIII.
Jeszcze przed objęciem Stolicy Apostolskiej Angelo Roncalli głosił nowe poglądy w ważnych kwestiach doktrynalnych. Włoski watykanista, Luigi Accattoli w książce poświęconej problematyce rozliczeń Kościoła z przeszłością przytacza słowa listu, skierowanego w r. 1926 (a więc na dwa lata przed encykliką Mortalium animos Piusa XI) do bułgarskiego wyznawcy prawosławia przez abpa Roncallego w sprawie relacji Kościoła rzymskiego i Cerkwi prawosławnej. List ten udostępnił włoskiemu dziennikarzowi abp Loris Francesco Capovilla, wieloletni sekretarz abpa Roncalliego i później Jana XXIII. Wbrew obowiązującym zasadom o konieczności nawrócenia do Kościoła, Roncalli napisał: „Katolicy i prawosławni nie są wrogami, lecz braćmi. Nasza wiara jest taka sama (sic! – M. K.), uczestniczymy w tych samych sakramentach, a przede wszystkim w tej samej Eucharystii. Oddzielają nas pewne nieporozumienia dotyczące założenia Kościoła Chrystusowego. Ci, którzy nieporozumienia te spowodowali, nie żyją już od wieków. Porzućmy dawne spory i, każdy na swoim polu, pracujmy, aby uczynić naszych braci dobrymi, sami dając im dobry przykład. I chociaż podążamy różnymi drogami, kiedyś spotkamy się w zjednoczonych Kościołach, aby razem stworzyć jedyny prawdziwy Kościół Pana Naszego Jezusa Chrystusa” .

Previous Kult
Next Epikureizm