Encykliki


W roku 1881, w encyklice Diuturnum illud, o władzy państwowej, papież wstrząśnięty zamordowaniem przez zamachowców w Petersburgu reformatorskiego cara Rosji Aleksandra II (1818-1881), przedstawił całościowo nauczanie o zagrożeniach, na jakie w jego epoce wystawiony został Kościół katolicki: „Długotrwała i zacięta walka, toczona przeciwko Boskiej powadze Kościoła, doprowadziła do wyników, jakie były nieuniknione: zagroziła poważnym niebezpieczeństwem ludzkiemu społeczeństwu, a w szczególności zwierzchniej władzy państwowej, na której nade wszystko opiera się dobro publiczne”. Źródeł współczesnego niepokoju, zaburzeń, rewolucji i niszczenia katolickiego porządku społecznego papież upatruje już w początkach czasów nowożytnych i znów potępia Reformację:
„Ruch zwany «Reformacją», którego przywódcy i zwolennicy, nowymi teoriami z gruntu podkopali władzę duchowną i świecką, miał za skutek, zwłaszcza w Niemczech, gwałtowne rozruchy i krwawe bunty; wojna domowa i mordy doszły do takich rozmiarów, iż żadna prawie okolica nie uniknęła gwałtów i okrucieństw. Z herezji tej wzięła w zeszłym wieku [czyli w XVIII stuleciu – M. K.] swój początek fałszywa filozofia i tak zwane «nowoczesne» prawo, doktryna o zwierzchniej władzy ludu i ta bezgraniczna samowola, którą wielu utożsamia z wolnością. Od tego doszło się do najgorszej zarazy, do komunizmu, socjalizmu, nihilizmu, tych potworów, zagrażających śmiercią ludzkiej społeczności”.
Wbrew propagowanej przez Jana Jakuba Rousseau idei „umowy społecznej”, a więc wywodzeniu państwa i prawa z woli człowieka, a nie z ustanowienia Bożego papież dostrzega ścisły, organiczny związek pomiędzy religią i życiem każdej ludzkiej społeczności. Sprawy wyznaniowe nie są, jego zdaniem, prywatną opinią jednostek, ale decydują o życiu poszczególnych osób i całych narodów. Reformacja burzy nie tylko porządek w Kościele, ale wywołuje krwawe wojny i bunty jako naturalną konsekwencję rozbudzonych namiętności i skutek obalenia istniejącego dotąd porządku, pozbawiając człowieka punktu odniesienia i niezmiennych zasad. W opinii Leona XIII rozpowszechniane pod wpływem ideologii oświecenia hasła wolności oznaczają w istocie postulat niczym nie pohamowanej swawoli, wyzwolenia wszystkich od prawa, porządku i obowiązku. Papież, podobnie jak i jego poprzednicy, stanowczo odrzuca te zasady i przeciwstawia im hierarchiczny porządek społeczny ujęty w katolickiej nauce społecznej. Nie bez powodu przecież Leon XIII uważał, że wszelkie prawo jest rozumną normą ustanowioną w celu doprowadzenia do wspólnego dobra, a nie tylko prostym wyzwoleniem od wszelkich ograniczeń.
W roku 1884 papież wydał encyklikę Humanum genus, w której potępił masonerię jako organizację tajną, liberalną, laicką i wymierzoną w chrześcijański porządek społeczny. Potępienie to jest kolejnym aktem nauczania papieskiego w tej sprawie, gdyż od XVIII stulecia papieże już kilkanaście razy zabierali głos, piętnując surowo stowarzyszenia wolnomularskie i upatrując w ich działalności jednej z głównych przyczyn szerzenia idei rewolucyjnych i zasad liberalnych. Papież Leon XIII dostrzega w działalności masonerii szczególne zagrożenie dla zasad katolickich, gdy pisze: „[członkowie stowarzyszeń masońskich] przyjmując do swego grona wszystkich bez względu na wyznanie, osiągają to, że praktycznie propagują wielki błąd dzi­siejszy, jakoby religia byłaby rzeczą obojętną, i że pomiędzy poszczególnymi wyznaniami nie ma żadnej różnicy. Postępowanie takie prowadzi do zagłady wszystkich religii, a w szczególności do zagłady religii katolickiej, która jest jedyną prawdziwą religią, [i] bez największego skrzywdzenia nie może być zrównaną z innymi”.
W tych słowach porządek społeczny postulowany przez papieża oparty jest na tradycyjnej katolickiej eklezjologii. Jednocześnie papież daje wyraz optymizmowi w przewidywaniu wyników starcia Kościoła z wrogim środowiskami zmierzającymi do przebudowy świata w duchu religijnego indyferentyzmu, i na kartach tej samej encykliki powiada: „Ponieważ zaś wiadomo Nam, że najpewniejszą i najmocniejszą na­dzieją zaradzenia złu daje nam siła Boskiej religii, której wolnomularze tym więcej nienawidzą, im bardziej się jej boją, przeto sądzimy, że przede wszystkim tej zbawczej potęgi religii należy używać przeciw wspólnemu wrogowi”.

Previous Pisarstwo
Next Gumilov