Bohaterstwo


ako dramatopisarz umiał wykorzystać Wyspiański inspiracje i doświadczenia wielu poetyk teatralnych: realizmu, symbolizmu nastrojowego i neoromantycznego. Odnaleźć też można w jego twórczości elementy ekspresjonizmu (choćby w niezwykle nasyconych emocjami scenach Wyzwolenia), a także naturalizmu. Żadna jednak z tych poetyk nie okazała się w jego twórczości nadrzędną – wszystkie składają się na niepowtarzalne, indywidualne oblicze jego największych dzieł.
Od drugiej połowy XX wieku w teatrze poszukuje się nowych form wyrazu, rozwijają się techniki aktorskie, na scenę zostają wprowadzone innowacyjne scenografie. Narasta konflikt między ludźmi teatru a dramaturgiem. Ich interesy okazują się sprzeczne: z punktu widzenia reżysera słowo w spektaklu pełni funkcję podrzędną wobec pomysłów inscenizatora, który eksponuje mocniej wyraz plastyczny. Powstają awangardowe wersje utworów dawnych, reżyserzy wykorzystują teksty niebędące dramatami – wiersze, poematy czy nawet teksty sakralne. Powojenni dramaturdzy w różny sposób odchodzą od konwencji realistycznej, w ich dramaty wkracza absurd i groteska. Jednocześnie twórcy, chcąc mieć wpływ na kształt inscenizacji swego utworu, wzorem Wyspiańskiego biorą czynny udział w przygotowaniu spektakli. Dzieje się tak np. z dramatem „Kartoteka” Tadeusza Różewicza.
„Kartoteka” była pierwszym utworem dramatycznym Różewicza – napisał ją w 1959 roku, pierwsza inscenizacja miała miejsce w 1960 r. Utwór ten wzbudził skojarzenia z teatrem absurdu, po latach jednak wyraźnie widać, że dramaturgia Różewicza łączy się w sposób najbardziej oczywisty z poezją tego autora, jest realizacją podobnych założeń w innym materiale artystycznym.
Kryzys wartości, które stara się wyrazić poeta w dramacie, nie jest bezpośrednio związany z wojną, choć tamte wspomnienia nadal są żywe i tkwią w świadomości bohaterów „Kartoteki”. Postacie pojawiające się na scenie toczą rozmowy, które są swego rodzaju cytatami „z życia”, a w pewnym momencie autor zaznacza nawet, że na potrzeby inscenizacji można wprowadzić też jakieś inne teksty – dowcipy, komunikaty z gazet. Dramat staje się zatem dziełem otwartym, nie ma w nim akcji, która od jasno zarysowanego zawiązania zmierza do rozwiązania konfliktu, czerpie z potoczności, nieomal dosłownie – ulica wchodzi na scenę. Stąd wynika istotna rola didaskaliów – za pomocą których dramaturg objaśnia potencjalnemu inscenizatorowi swój zamysł literacki, a zarazem pomysł na realizację spektaklu.
Bohater, niemający imienia i nazwiska, rozpoznawany jest przez kolejne osoby, pojawiające się na chwilę w jego pokoju, który jest zarazem punktem na skrzyżowaniu, ulicą, kawiarnią, przestrzenia publiczną. To inni nadają mu tożsamość – być może fałszywą, gdyż wypowiedzi są czasem sprzeczne i różne osoby nadają mu różne imiona. Kolejne epizody sąsiadują ze sobą niczym fiszki kartotece, przemieszane są tylko zbiorem wydarzeń scenicznych. Bohater pragnie przede wszystkim spokoju, jednak jest wciąż poddawany presji z zewnątrz. Jest on zaprzeczeniem dotychczasowych bohaterów – nie działa, pozostaje bierny, a mino to (albo też – dlatego) jest osią dramatu.
We wstępnym komentarzu Różewicz podaje wszystkie istotne informacje, na podstawie których należy budować spektakl – sztuka jest realistyczna i współczesna, wszystkie przedmioty i meble są prawdziwe, miejscem akcji jest zwykły, przeciętny pokój. Dekoracja się nie zmienia, przez cały czas światło w pokoju jest jednakowe – „dzienne mocne światło”, które nie gaśnie nawet wtedy, gdy sztuka jest skończona. Aktorzy występują w swoich zwykłych strojach, autor kategorycznie zabrania strojenia bohaterów w efektowne kostiumy, „kolorowe szmatki”.

Previous Epikureizm
Next Jak uczyć się szybko i skutecznie?