Aspekt feministyczny


Innym feministycznym aspektem teologii felicjanowskiej jest koncepcja wcielenia Boga Ojca w osobę Najświętszej Maryi Panny, a Ducha Świętego w osobę Marii Franciszki Kozłowskiej. W ten sposób została zreformowana nauka trynitarna przejęta od Kościoła rzymskiego. Wprowadzając reformy religijne, pierwszy arcybiskup Kościoła mariawickiego głosił swą „bierną rolę”, uważając się za wykonawcę woli Bożej, zgodnie z odczuwanymi w sercu „zrozumieniami”, nadając sankcję swym decyzjom, które były poddawane surowej krytyce przez teologów innych wyznań, a nierzadko wywoływały opozycję również w Kościele mariawickim, czego dowodem jest rozłam z roku 1935, po którym koncepcje abpa Michała zostały jeszcze pogłębione.
Przeformułowanie nauki trynitarnej dokonało się przed wybuchem II wojny światowej. W roku 1939 arcybiskup Kowalski pisał: „Osoby Trójcy wcieliły się i wzięły udział w odkupieniu człowieka, tak jak wszystkie uczestniczyły w jego stworzeniu. Oprócz wcielenia się Syna Bożego w Jezusa Chrystusa, Człowiekiem stał się Ojciec Niebieski w Maryi Matce Bożej, a Duch św. – w Marii Franciszce. Ta nauka nie mogła być poznana przed przyjściem na ziemię Dzieła Wielkiego Miłosierdzia, która ma na celu dopełnienie i zakończenie procesu zbawienia”. Również małżonka arcybiskupa, arcykapłanka Izabella, w tym samym 1939 roku potwierdzała, że Mateczka „jest ściśle zjednoczona z Duchem Św., co więcej Duch Przenajśw[iętszy] (…) przyszedł na ten świat w postaci niewieściej”. Istotę „zjednoczenia boskiej i ludzkiej natury w osobie Mateczki” arcykapłanka wyjaśniała w następujący sposób: „człowieczeństwo Mateczki tak zostało zjednoczone z Bóstwem Ducha Świętego, że stanowiło z Nim zawsze jedną Osobę Boską. (…) Co do śmiertelnego zaś ciała Mateczki, które uległo zepsuciu po śmierci, to zastąpiło je natychmiast Ciało uwielbione, wytworzone z przyjmowanej co dzień przez Mateczkę Komunii św.”. Koncepcja ta wyraża analogię do zmartwychwstania i wniebowstąpienia Chrystusa. Dzień śmierci Marii Franciszki (23 sierpnia) mariawici felicjanowscy obchodzą do dziś jako święto Przenajdroższej Krwi Zbawiciela, wspominając Ofiarę Mateczki. Siostra arcykapłanka Izabella podsumowała nowe nauczanie o Trójcy Świętej słowami: „jest ta Święta Boża (…) Duchem Świętym Wcielonym, tak samo jak Pan Jezus jest Synem Bożym, a Najśw[iętsza] Maryja Panna Ojcem Niebieskim w jednej Osobie”. Przygotowaniem do tej nauki jest doktryna ogłoszona jeszcze przez ks. Michała Kowalskiego w kwietniu 1906 roku, a zatem przed ekskomuniką nałożoną przez Stolicę Apostolską na przełożonych ruchu mariawickiego, że Mateczka jest Małżonką Barankową-Chrystusową, podobną w świętości Matce Bożej, i że tylko za jej pośrednictwem można otrzymać łaskę Bożą, a więc dostąpić zbawienia. Dalszy rozwój kultu Mateczki dokonał się po jej śmierci, z inicjatywy arcybiskupa Michała. Abp Wojciechowski, kontynuator reform abpa Kowalskiego uważa, że w roku 1937 mariawici (za sprawą swego przełożonego) rozpoznali w Mateczce „obiecanego Ducha Prawdy, a w Maryji Matce Bożej Ojca Niebieskiego”.
Już w rytuale święceń kapłanek z roku 1929 abp Kowalski przedstawił koncepcję o ofierze Mateczki: „Teraz zaś Duch Święty, – który wszystko odnawia i we wszystkich nowe życie wlewa – powołuje na tę godność (sc. kapłańską) i niewiasty, a czyni to dla większej chwały Chrystusa, dla uczczenia Największej po Chrystusie Kapłanki Bożej, Najświętszej Maryi Panny, Która pierwsza była Kapłanką, ofiarując Boskiego Syna Swego dla uwielbienia Ojca i zbawienia ludzi; a także dla uczczenia Oblubienicy i Małżonki Barankowej, która w tej Przenajświętszej Hostii, zjednoczonej z sobą, również jak Maryja godną Bogu zanosiła Ofiarę Kapłańską”. W słowach tych zawiera się nauka mariawicka o wyjątkowym posłannictwie Marii Franciszki Kozłowskiej, do którego nawiązuje dziś w szczególny sposób teologia felicjanowska, gdyż Mateczka Kozłowska, jako „Oblubienica i Małżonka Chrystusowa”, dopełnić miała „Dzieła Odkupienia, jako nowa Ewa, ofiarowująca się w Ofierze nowego zbawienia w Dziele Wielkiego Miłosierdzia”.

Previous Badanie endoskopowe
Next Czas jako inwestycja w przyszłość.